|
sobota, 10 grudnia 2011
niedziela, 28 lutego 2010
Ciasto cytrynowe
Zaklinam Wiosnę!!! Dość już mam zimy! Jeśli jest w pobliżu Ktoś, Komu chlapa i ślizgawica jeszcze się nie znudziły, proszę o powstanie... Sanki, bałwanki-nie mam nic przeciwko, ale nie w marcu! Ups... Póki co, luty jeszcze trwa... ;))
Droga Pani Wiosno, dedykuję Ci moje ciasto cytrynowe, do upieczenia którego zainspirowała mnie moja Mama ;)) Mam nadzieję, że skusisz się na kawałeczek... Jest żółciutkie i puszyste, także warto do nas zajrzeć :) Pogoń jednocześnie tą wstrętną zimę, przez którą nawet normalnych butów na nogi założyć nie można! ;)) I Ci, co mają dziś np. randkę, muszą iść w kaloszach, zamiast w szpilkach :))) Spokojnie, akurat dzisiaj nie jest aż tak tragicznie! :)))
Przepis (tortownica 24cm) : 1 szklanka cukru 2,5 szklanki mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 kostka masła 6 jajek 1 cytryna (skórka i sok) 1 kieliszek wódki 2 łyżki oleju Ciepłe masło ucieramy z cukrem. Dodajemy żółtka, miksujemy. Dodajemy skórkę otartą z cytryny i sok z niej wyciśnięty. Do masy dolewamy alkohol, miksujemy. Dosypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Następnie dolewamy olej. W osobnym naczyniu ubijamy białka-na sztywno. Dodajemy do masy i mieszamy łopatką. Wykładamy ciasto do formy. Pieczemy przez ok. 50 minut w temp. 180 st. C
niedziela, 17 stycznia 2010
Bułeczki śniadaniowe
Był chleb, są bułki... Prawdziwe domostwo :)) Pomijając wspaniały zapach, znowu unoszący się w kuchni, zachwyciło mnie to, że bułeczki są tak cudnie chrupiące. Nie wiem, czy to kwestia składników, czy po prostu tak mi sie szczęśliwie upiekły, ale jestem zachwycona. To takie prawdziwe, dawne bułki, nie mające nic wspólnego z dzisiejszymi, "sklepowymi" kajzerkami. Z masełkiem smakują wprost obłędnie! Na przepis natrafiłam na blogu "Moje wypieki" :)) Przepis (ok. 12 sztuk) : 1 i 1/4 szklanki letniego mleka 7 g suchych drożdży 1 łyżka cukru 1 jajko 2 łyżki roztopionego masła 3/4 łyżeczki soli 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej roztopione masło (ok. 2 łyżek) do posmarowania Mleko lekko podgrzać, jajko roztrzepać. Drożdże suche wymoieszać z mąką. Masło roztopić. Wszystkie składniki wyrabiać razem w naczynie przez ok. 5 minut. Przykryć ściereczką i zostawić w cieple do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrobić. Formować bułeczki, układać na blaszcze wyłożonej papierem lub obsypanej mąką. Przykryć i odstawić na 30 minut. Przed pieczeniem posmarować roztopionym masłem. Piec w temp. 190 st. C przez 15-20 minut.
Ciasto przygotowuje się bardzo łatwo. Na samym początku wyręczył mnie mój pospolity robot, który tylko połączył składniki w jedną całość. Następnie zabrałam się do zagniatania ciasta i jako, że jest to ciasto drożdżowe, poszło bardzo sprawnie (nie cierpię zagniatania ciasta kruchego, brr...).
Oto mój Chleb, od którego wszystko się zaczęło... :))
niedziela, 03 stycznia 2010
Tort "Cappuccino"
Ciasto zwane "Wynalazkiem" :)) Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;)) Nazwa "Tort Cappuccino" powstała na potrzeby tego bloga... Puszysty, kakaowy, naponczowany biszkopt przełożony lekką masą budyniową i jeszcze lżejszą masą "cappuccino"-pyszne! I bardzo proszę, aby nie zniechęcali się Ci, którzy nie preferują kawowych wyrobów (ja do nich należę). Przynajmniej spróbujcie, zwłaszcza jeśli zostaniecie poczęstowani :)) Tak było w moim przypadku. Ciasto podano na deser po obiedzie prawie świątecznym i okazało się bardzo duża konkurencją dla, również pysznej, rolady biszkoptowej.
Przepis (duża forma) : Biszkopt i poncz-z następującego przepisu Masa budyniowa : 1 budyń śmietankowy 2 łyżki cukru (jeśli nie ma go w budyniu) 62,5 g masła 1,5 szkl. mleka Część mleka gotujemy. W pozostałym mieszamy proszek budyniowy z dodatkiem cukru. Wlewamy do gotującego się mleka. Studzimy. Masło ucieramy. Dodajemy do niego zimny budyń. Masa "cappuccino" : ok. 60 g sypkiej kawy cappuccino (np. orzechowe) 2 śmietany "śnieżki" 1 łyżka żelatyny 400 ml mleka Mleko gotujemy. Rozpuszczamy w nim kawę. Studzimy. Chłodzimy w lodówce. Zimne miksujemy ze "śnieżkami" (ok. 15 minut). Żelatynę rozpuszczamy w 100 ml gorącej wody. Studzimy. Dodajemy do masy. Dokładnie wymieszana masę wykładamy na blat biszkoptowy, przykrywamy drugim. Chłodzimy w lodówce.
sobota, 02 stycznia 2010
Sałatka ze śledziem
Witam w Nowym Roku 2010 ! Wszystkim Wam życzę tego, co najlepsze... ...Żeby najgorszy dzień w Nowym Roku był taki, jak najlepszy dzień w starym... Zdrowia, szczęścia i Miłości
życzy evelvas
Oto przepis na Sałatkę Śledziową, tym razem autorstwa mojej Siostry :))
1 op. śledzi matiasów Lisner 2 duże ziamniaki 2 duże marchewki 1 cebula 2 jajka majonez pieprz Śledzie osączamy, kroimy w paseczki. Ziemniaki, marchewkę, jajka gotujemy. Kroimy w kostkę, również cebulę. Układamy warstwę śledzia, posypujemy pieprzem. Następnie warstwa cebuli, ziemniaków, marchwi, jajek. Przykrywamy warstwą majonezu.
Pozdrawiamy! ;))
niedziela, 06 grudnia 2009
Ciasto z Pysiem
Mikołaju Święty, dziękuję Ci za prezenty. Dla złych dzieci-dobre serce, Dla chytrusów-pełne ręce, Dla dziewczynek-buzie miłe, A chłopakom przynieś siłę, Mamie z tatą-im cierpliwość, Narzeczonym-wielką miłość, Pani z klasy-zdrowe nerwy, Pracusiowi-trochę przerwy, Tyle tych prezentów było Ledwie wszystko się zmieściło Drogo Mikołaju Święty, Teraz każdy dzieciak uśmiechnięty!
Takie oto pyszne ciasto postanowiłam upiec dla mojego Mikołaja :)) Nie wiem, czy może ono konkurować z makowcami i piernikami, które teraz zaczynają królować w naszych kuchniach, ale jedno wiem na pewno-ma bardzo oryginalny smak. Masa pysiowo-budyniowo-maślana, pod warunkiem, że nie jest przesłodzona, jest bardzo wdzięcznym dodatkiem do klasycznego biszkopta i bitej śmietany.
Przepis (duża forma) : Biszkopt-z następującego przepisu Masa budyniowa: 2 małe soki Kubuś lub Pysio 2 budynie śmietankowe 4 łyżki cukru (jeśli nie ma go w budyniu) 125 g masła Na soku gotujemy budyń. Do gorącego dodajemy miękkie masło i mieszamy aż do rozpuszczenia. Gorącą masą wykładamy na blat biszkoptowy, przykrywamy drugim. Bita śmietana- z następującego przepisu Wierzch posypujemy wiórkami czekolady.
I jeszcze najważniejsza informacja-Pysiowe ciasto powstało z następującego przepisu z bloga "Moje słodkie impresje". Pozdrawiam! :)) Również Świętego Mikołaja! ;))
niedziela, 22 listopada 2009
Wuzetka
Tak, a nie inaczej kojarzy mi się to ciasto: zatłoczone ulice powojennej Warszawy, przytulna cukiernia, a w niej para niewinnych, młodych ludzi, spędzających błogie chwile nad filiżanką herbaty... I właśnie wspomniana przeze mnie pyszna Wuzetka, będąca dopełnieniem i świadkiem rodzącego się uczucia...
Jako, iż była to moja premiera w tym temacie, pozwoliłam sobie skorzystać z następującego przepisu z blogu Cioccolato Gatto (lekko zmodyfikowany). Torcik jest uboższy w dżem, ale jak dla mnie doskonały. Nasączenie go alkoholem sprawia, że jest dużo bardziej wyrazisty w smaku. Lekko słodkawa bita śmietana nie daje wrażenia ciężkiego, przesłodzonego kremu. Przepis (duża forma) : Biszkopt: 6 jajek 1 szklanka cukru 1 szklanka mąki tortowej 1 op. budyniu waniliowego 3 łyżki kakao 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia aromat waniliowy Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy po jednym żółtku. Następnie partiami dosypujemy cukier. Do masy dodajemy przesianą z proszkiem do pieczenia, budyniem i kakao , mąkę. Mieszamy mikserem na wolnych obrotach. Dodajemy aromat. Wykładamy ciasto do formy. Pieczemy przez ok. 30-35 minut w temp. 180 st. C Po wystygnięciu biszkopt należy delikatnie przekroić na dwa blaty. Poncz : 1 szklanka ciepłej wody 1 łyżka soku z cytryny 1,5 łyżki cukru spirytus (dowolnie) Składniki połączyć, wymieszać. Obficie skropić oba blaty ciasta. Bita śmietana: 750-1000 ml śmietany kremówki 36% 2 łyżeczki żelatyny 2-3 płaskie łyżki cukru pudru Śmietanę ubić, pod koniec dodać cukier puder oraz rozpuszczoną w kilku łyżkach gorącej wody, żelatynę. Wymieszać. Śmietaną przełożyć ciasto. Gotowy torcik można udekorować polewą czekoladową. Ja osobiście posmarowałam wierzch odrobiną śmietany i posypałam startą czekoladą.
Zapewne tylu zwolenników Wuzetki, ilu przeciwników. Ja miałam po raz pierwszy przyjemność jej skosztowania i uważam, że połączenie ciemnego biszkopta, bitej śmietany i alkoholowego ponczu jest ... obłędne!
środa, 11 listopada 2009
Karkówka
Taki oto sobie jesienny obiadek :)) Karkówka z kaszą gryczaną i surówką z pora i jabłka. Zależy mi na tym, abyśmy w tym "przeziębieniowym" okresie dostarczali naszym organizmom tego, co najlepsze. O walorach kaszy już wspominałam (gulasz z kaszą); por natomiast zawiera dużo soli mineralnych, w tym wapnia i fosforu. Pod postacią surówki z jabłkiem jest prawdziwą bombą witaminową.
Przepis : 60 dag karkówki 1 cebula przyprawa do mięsa wieprzowego sól, pieprz Mięso tniemy w cienkie paseczki, doprawiamy, obsmażamy na dość ostrym ogniu. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Dusimy do momentu aż mięso będzie kruche.
Prawda jest taka, że jeśli ktoś nie preferuje kaszy gryczanej, a z doświadczenia wiem, że są wśród nas takie osoby, można karkóweczkę podać rownie dobrze z ziemniakami, bądź np. z ryżem, pod warunkiem, że będzie to ryż brązowy. Od ryżu białego różni go to, że jest bogatszy w błonnik i witaminy, które gromadzą się w łusce ziarna. Decyzja należy do Was!
niedziela, 30 sierpnia 2009
Placki ziemniaczane
Witam po wakacjach! Kto powiedział, że latem mamy więcej czasu na gotowanie? Ten, kto nie korzysta z uroków pory roku, na którą tak długo czekamy. Ja akurat mam to szczęście, że mieszkam nad samym morzem i spacer na plażę zajmuje mi zaledwie pół godziny, także wakacje trwają u mnie tyle, ile się da :)) Ciepło myślę o wszystkich tych, którzy mieszkają gdzieś w głębi kraju i nad morzem spędzają zaledwie 2, 3 tygodnie w roku. Ale, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)) Ci z południa mają np. góry, których bardzo im zazdroszczę! I choć to już schyłek lata i dosłownie przedostatni dzień wakacji, to ja jeszcze odpoczywam. W związku z tym, obiad dzisiaj niezbyt ambitny-placuszki ziemniaczane! Ambicja ambicją, ale to połączenie ziemniaka, cebulki i świeżej, gęstej śmietany doprawdy zasługuje na to, żeby o nim wspomnieć. Także plecaki w ruch, placki w rękę i witaj szkoło! ;))
Przepis : 1-1,5 kg ziemniaków 1-2 cebule 1-2 jajka mąka (tyle, żeby uzyskać dość zwarta masę) sól, pieprz, można dodać zioła gęsta śmietana Ziemniaki ścieramy na średnich oczkach tarki. Odciskamy sok. Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę cebulę i pozostałe składniki. Mieszamy. Kładziemy łyżką porcje na rozgrzany olej.
Wspomnę jeszcze tylko, że w moim rodzinnym domu placki ziemniaczane były zawsze bez cebulki-czyli na słodko, posypane cukrem. Odkąd jestem "na swoim"-plackom zawsze towarzyszy cebula i kleks gęstej śmietany, a to za sprawą mojego Męża :*
Bonus :)
Moje*Pelargonie*2009
piątek, 12 czerwca 2009
De volaille
Nie wiem dlaczego, ale te roladki z piersi kurczaka zawsze kojarzą mi się z mnóstwem pracy... I dlatego też, tak rzadko serwuję je na obiad. A szkoda! Bo pracy przy nich nie więcej niż przy osławionych kotletach mielonych, a smak soczystego filecika z płynnym masełkiem jest wprost obłędny! Do tego, jak widać na załączonym obrazku :) są wyjątkowo efektowne. Osobiście zdecydowałam sie dodać do nich plaster żółtego sera. Z paseczkiem schłodzonego śmietankowego masła (są tacy, którzy preferują specjalnie przygotowane w tym celu masło smakowe), szczyptą soli i pieprzu, szczelnie owinięty w różowe piersiątko ser zyskał na wyglądzie po krótkiej obróbce na patelni. De volaille w złotej panierce prezentują się i smakują wyśmienicie!
Przepis : filety z kurczaka ser żółty masło (plus ewentualne dodatki) sól, pieprz jajko, mąka, bułka tarta Filety dokładnie rozbijamy (im cieńsze będą na brzegach, tym dokładniej się skleją). Solimy, pieprzymy. Kładziemy plaster sera i kawałek schłodzonego masła. Delikatnie, dość ciasno-zawijamy. Roladkę obtaczamy w mące, w roztrzepanym jajku, w bułce tartej. Smażymy na patelni.
Dla mnie osobiście najważniejsze było to, aby w roli przypraw wystapiła tylko sól i świeżo zmielony pieprz. Mieszankom do drobiu tym razem powiedziałam stanowcze "nie". Dlaczego? A kto to wie... :)) De volaille podane zostały z pieczonymi ziemniakami oraz mizerią. Oto ziemniaczki na chwilę przed włożeniem do pieca-polane marynatą z oliwy, soli i tymianku. Po ok. 1 godzinie w 200 st. C były gotowe.
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi, które odwiedzam
Dom
Fotografia kulinarna
Polecam
Prawa autorskie
Tagi
|