Kategorie: Wszystkie | Desery i ciasta | Kolacje | Obiady-inne | Obiady-zupy | Śniadania
RSS
sobota, 30 maja 2009
Leczo węgierskie

Leczo

 

I byłoby w stu procentach "węgierskie", gdyby nie fakt, że dodałam moje ukochane pieczarki... Bezlitosna Wikipedia głosi, że Leczo węgierskie to potrawa, która składa się z pomidorów, cebuli i papryki, duszonych... coś tam, coś tam... i doprawionych papryką w proszku. Często dodaje się do niego kiełbasę, co niniejszym uczyniłam ;)) I ryż, w celu zagęszczenia potrawy. Moje leczo nie wymagało zagęszczania, więc w nagrodę dorzuciłam kilka sztuk pieczarek ;))

 

Przepis :


kiełbaski

pomidor (x2)

papryka (x2)

cebula (x2)

pieczarki

1 słoik koncentratu pomidorowego

zioła prowansalskie, papryka w proszku, pieprz, sól

 

Leczo

Leczo

Leczo

Leczo

 

Kiełbaski pokrojone w pólplasterki obsmażamy.

Papryki, cebule, pieczarki-kroimy w kostkę.

Pomidory obieramy ze skórki i również kroimy.

Wszystko dusimy w garnku.

Dodajemy kiełbaskę.

Jak składniki będą miękkie (nie rozgotowane!),

dodajemy koncentrat.

Doprawiamy.

 

Leczo

niedziela, 10 maja 2009
Zupa pomidorowa
Zupa pomidorowa
Co tu dużo pisać-najsmaczniejsza "Pomidorówka" pod słońcem!

Zupa pomidorowa
Przepis :

pęczek włoszczyzny
1/2 kostki masła
vegeta
koncentrat pomidorowy
śmietana do zupy
2 łyżki mąki
Marchew, pietruszkę, seler-obieramy
(ja kroję w plasterki tylko jedną marchew, reszta w całości).
Razem z porem wkładamy do wody.
Dodajemy prawie całą porcję masła
i 2 łyżki vegety.
Gotujemy.
Gdy warzywa będą miękkie (por można już wyjąć),
dodajemy koncentrat pomidorowy-ilość według uznania.
Gotujemy chwilę.
Zdejmujemy zupę z ognia.
W połowie porcji śmietany rozprowadzamy mąkę.
Wlewamy do zupy, cały czas mieszając.
Ponownie zagotowujemy.
Doprawiamy.
Podajemy z makaronem.

Zupa pomidorowa
Szarlotka
Szarlotka

 

No i się rozpadało! W związku z tym, spacer przełożony na później... Opalanie buziaka i dotlenianie się musi poczekać ;) 
Prawdą oczywistą jest, że "kiedy pada deszcz, dzieci się nudzą", więc obrałam kierunek-kuchnia. Jabłek u nas zawsze pod dostatkiem, cynamon w słoiku szczelnie zamknięty..

Trochę mąki (50dag) na stolnicę, schłodzona Kasia w kosteczkę i siekamy! Jedno jajo, drugie, trzecie i oddzielamy białeczko od żółtka. Z białkami każdy robi co chce, ale żółtka bezwzględnie trafiają do tego, co wysiekane na stole! Teraz już tylko dokładamy 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczyptę soli i połowę z 3/4 szklanki cukru. Mieszamy! Zagniatamy! W moim przypadku, rzadko kiedy (tym razem na szczęście sie udało!), ta czynność obywa się bez dodania łyżki kwaśnej śmietany... ;( Ale każda Super-Gospodyni wie, że robić tego nie wolno! I radzą sobie Kobity jakoś! ;) 
Chłodzimy!

 

Szarlotka
Dalej!
Tortownica (26cm) już przygotowana. Kilogram jabłuszek ze skórki dawno obrany, starty na tarce o grubych oczkach, wymieszany z cynamonem i cukrem, czeka w miseczce.
Blaszkę wylepiamy połową ciasta, które chłodzi się w lodówce. Piecyk juz się nagrzewa. Jak nam zapika 200 st. C, wkładamy spód i podpiekamy 6 minut. Następnie przykrywamy go jabłkami. Ścieramy na tarce resztę ciasta. Pieczemy!


Szarlotka
45 minut szybko mija i wyciągamy z piekarnika pięknie pachnącą, złotą szarlotkę!
Kątem oka widzę, że zza chmur wychodzi słońce :)
Liczniki na stonę